 |
|
|
Przychodzi Jasiu do sklepu mięsnego:
- Ma pani mózg?
- Nie.
- To widocznie dlatego pani tak głupio wygląda. |
|
 |
|
|
Pani pyta dzieci w szkole:
- Powiedzcie mi jakieś zwierzątko na literę A.
Jasio wstaje i mówi:
- A może czapla?
- Źle Jasiu, siadaj. A teraz spróbujcie powiedzieć zwierzę na B.
Jasiu na to:
- Być może czapla?
- Jasiu za drzwi.
Jasio wychodzi.
- Powiedzcie mi teraz zwierzątko na C.
Drzwi si e otwierają i Jasiu mówi: - Czyżby to była Czapla?
Pani na lekcji biologii pyta dzieci:
- Z czego składa się serce?
Jasiu: - Z dwóch komór, dwóch przedsionków i nóżek.
- Co ty wygadujesz? Serce nie ma nóżek!
- Słyszałem jak tata mówił w nocy "No serduszko, rozłóż nóżki".
Pogadanka w szkole o konieczności mycia zębów przed snem. Na drugi dzień pani chce sprawdzić, co dzieci zapamiętały. Wzięła Jasia do tablicy i pyta:
- Jasiu, co trzeba koniecznie zrobić przed spaniem?
Jasiu milczy.
- No dobrze, podpowiem ci, a co twoi rodzice robią przed spaniem?
Jasiu już w lepszym nastroju bo zna odpowiedź, ale się waha.
- Pani wie, ja wiem. Ale czy na pewno jest to temat dla pierwszej klasy?
- Jasiu kim jest twój ojciec?
- On jest chory.
- No dobrze, ale co on robi?
- Kaszle.
Jasiu z siostrą zaglądają przez dziurkę od klucza do sypialni rodziców.
Jaś do siostry:
- Co za paskudztwo, a nam to w nosie nie pozwalają dłubać.
Przychodzi ucieszony Jasiu ze szkoły.
- Mamusiu, dostałem piątkę z matmy!
- Co się cieszysz, i tak masz raka.
- Jasiu nie obgryzaj paznokci.
- Jasiu, powtarzam już drugi raz, nie obgryzaj paznokci.
- Jasiu, przestań wreszcie obgryzać babci paznokcie, bo zamknę trumnę.
- Jasiu dlaczego spóźniłeś się do szkoły?
- Pewnej pani zginęło 100 zł.
- I co, pomagałeś jej szukać?
- Stałem na banknocie i czekałem aż odejdzie.
|
|
 |
 |
 |
|
Jaś i Małgosia idą przez las na mszę. Mieli trochę czasu, więc się na chwilę zatrzymali. Wreszcie dotarli do kościoła i w te pędy do konfesjonału.
Jaś się spowiada:
- Zgrzeszyłem raz z Małgosią, jak szliśmy przez las...
Małgosia była druga w kolejce.
- Zgrzeszyłam z Jasiem dwa razy...
Na to ksiądz: - ??? dwa? Jaś mówił, że raz.
- Bo on zapomniał, że czeka nas jeszcze droga powrotna....
- Jasiu, z twoim lenistwem, jakim chciałbyś być zwierzęciem?
- Wężem.
- Wężem, a to dlaczego?
- Bo wąż nawet jak idzie to leży.
List Jasia z wakacji:
- Tutaj jest pięknie, jestem bardzo zadowolony. dużo leżę i odpoczywam. Bądźcie spokojni i nie martwcie się o mnie.
P. S.
Co to jest epidemia?
Na lekcji polskiego każde z dzieci ma opowiedzieć o zimie w kilku słowach. Przychodzi kolej na Jasia:
- Jest wielki mróz. Z drzew spadły już liście, ptaki odleciały do ciepłych krajów, woda zamarzła na jeziorze, a na lodzie wilki się pier...
- Dość Jasiu, źle!
- Pewne, że źle, bo im się łapy ślizgają.
- Powiedz mi Jasiu, czy twoja matka jest chora, że leży w łóżku?
Jaś na to.
- Nie, tylko się boi, żeby ojciec łóżka nie sprzedał na wódkę.
Przychodzi Jaś do szkoły cały opuchnięty i czerwony na twarzy.
- Co ci się stało?
- Ooosss
- No, co się stało?
- Oooossssaaaa.
- Co osa, ugryzła cię?
- Nie, tata łopatą zabił.
Jasiu w sytuacji intymnej z Małgosią. Pieści ją i nagle czuje coś wilgotnego i miękkiego.
- Co, okresik?
- Nie. Rozwolnionko.
Poszła babcia na spacer do parku z Jasiem i Małgosią. W pewnym momencie Jasiu pyta:
- Babciu, skąd się biorą dzieci?
Na to babcia: - No, bocian je przynosi.
Wtrąca się Małgosia: -Powiedz jej Jasiu prawdę bo umrze i nie będzie wiedziała.
- Słuchaj Jasiu, zadam ci zagadkę. W którym miejscu jajka są najbardziej gorące? - pyta Jasia Kolega.
- Nie wiem.
- Na patelni oczywiście!
- Głupia zagadka.
- A to niby dlaczego?
- Bo nie ma takiego idioty, który by usiadł gołym tyłkiem na rozgrzanej patelni.
|
|