Żarty o Jasiu

..

..

11
 

Przychodzi Jasiu do sklepu mięsnego:
- Ma pani mózg?
- Nie.
- To widocznie dlatego pani tak głupio wygląda.

Pani pyta dzieci w szkole:
- Powiedzcie mi jakieś zwierzątko na literę A.
Jasio wstaje i mówi:
- A może czapla?
- Źle Jasiu, siadaj. A teraz spróbujcie powiedzieć zwierzę na B.
Jasiu na to:
- Być może czapla?
- Jasiu za drzwi.
Jasio wychodzi.
- Powiedzcie mi teraz zwierzątko na C.
Drzwi si e otwierają i Jasiu mówi: - Czyżby to była Czapla?

Pani na lekcji biologii pyta dzieci:
- Z czego składa się serce?
Jasiu: - Z dwóch komór, dwóch przedsionków i nóżek.
- Co ty wygadujesz? Serce nie ma nóżek!
- Słyszałem jak tata mówił w nocy "No serduszko, rozłóż nóżki".

Pogadanka w szkole o konieczności mycia zębów przed snem. Na drugi dzień pani chce sprawdzić, co dzieci zapamiętały. Wzięła Jasia do tablicy i pyta:
- Jasiu, co trzeba koniecznie zrobić przed spaniem?
Jasiu milczy.
- No dobrze, podpowiem ci, a co twoi rodzice robią przed spaniem?
Jasiu już w lepszym nastroju bo zna odpowiedź, ale się waha.
- Pani wie, ja wiem. Ale czy na pewno jest to temat dla pierwszej klasy?

- Jasiu kim jest twój ojciec?
- On jest chory.
- No dobrze, ale co on robi?
- Kaszle.

Jasiu z siostrą zaglądają przez dziurkę od klucza do sypialni rodziców.
Jaś do siostry:
- Co za paskudztwo, a nam to w nosie nie pozwalają dłubać.

Przychodzi ucieszony Jasiu ze szkoły.
- Mamusiu, dostałem piątkę z matmy!
- Co się cieszysz, i tak masz raka.

- Jasiu nie obgryzaj paznokci.
- Jasiu, powtarzam już drugi raz, nie obgryzaj paznokci.
- Jasiu, przestań wreszcie obgryzać babci paznokcie, bo zamknę trumnę.

- Jasiu dlaczego spóźniłeś się do szkoły?
- Pewnej pani zginęło 100 zł.
- I co, pomagałeś jej szukać?
- Stałem na banknocie i czekałem aż odejdzie.



Jaś i Małgosia idą przez las na mszę. Mieli trochę czasu, więc się na chwilę zatrzymali. Wreszcie dotarli do kościoła i w te pędy do konfesjonału.
Jaś się spowiada:
- Zgrzeszyłem raz z Małgosią, jak szliśmy przez las...
Małgosia była druga w kolejce.
- Zgrzeszyłam z Jasiem dwa razy...
Na to ksiądz: - ??? dwa? Jaś mówił, że raz.
- Bo on zapomniał, że czeka nas jeszcze droga powrotna....

- Jasiu, z twoim lenistwem, jakim chciałbyś być zwierzęciem?
- Wężem.
- Wężem, a to dlaczego?
- Bo wąż nawet jak idzie to leży.

List Jasia z wakacji:
- Tutaj jest pięknie, jestem bardzo zadowolony. dużo leżę i odpoczywam. Bądźcie spokojni i nie martwcie się o mnie.
P. S.
Co to jest epidemia?

Na lekcji polskiego każde z dzieci ma opowiedzieć o zimie w kilku słowach. Przychodzi kolej na Jasia:
- Jest wielki mróz. Z drzew spadły już liście, ptaki odleciały do ciepłych krajów, woda zamarzła na jeziorze, a na lodzie wilki się pier...
- Dość Jasiu, źle!
- Pewne, że źle, bo im się łapy ślizgają.

- Powiedz mi Jasiu, czy twoja matka jest chora, że leży w łóżku?
Jaś na to.
- Nie, tylko się boi, żeby ojciec łóżka nie sprzedał na wódkę.

Przychodzi Jaś do szkoły cały opuchnięty i czerwony na twarzy.
- Co ci się stało?
- Ooosss
- No, co się stało?
- Oooossssaaaa.
- Co osa, ugryzła cię?
- Nie, tata łopatą zabił.

Jasiu w sytuacji intymnej z Małgosią. Pieści ją i nagle czuje coś wilgotnego i miękkiego.
- Co, okresik?
- Nie. Rozwolnionko.

Poszła babcia na spacer do parku z Jasiem i Małgosią. W pewnym momencie Jasiu pyta:
- Babciu, skąd się biorą dzieci?
Na to babcia: - No, bocian je przynosi.
Wtrąca się Małgosia: -Powiedz jej Jasiu prawdę bo umrze i nie będzie wiedziała.

- Słuchaj Jasiu, zadam ci zagadkę. W którym miejscu jajka są najbardziej gorące? - pyta Jasia Kolega.
- Nie wiem.
- Na patelni oczywiście!
- Głupia zagadka.
- A to niby dlaczego?
- Bo nie ma takiego idioty, który by usiadł gołym tyłkiem na rozgrzanej patelni.

Strona główna
POEZJA OSOBLIWA
PÓŁSŁÓWKA
Przyjaciele
PIERRE LOUYS
DOWCIPNIŚ
KONTAKT, linki

Złote myśli, Fengshui, Artykuły
Strona główna
  POEZJA OSOBLIWA
  PÓŁSŁÓWKA
  Przyjaciele
  PIERRE LOUYS
  DOWCIPNIŚ
  KONTAKT, linki